Skip to main content
06 luty 2026
# Tematy

Los, przeznaczenie i wolność wyboru: czy wszystko jest z góry ustalone?

06 luty 2026

Los bez wolności zamienia się w wyrok. Wolność bez sensu — w chaos.

Kwestia przeznaczenia to jedna z tych, które nigdy nie dawały spokoju ludzkości. Czy w naszym życiu istnieje z góry napisany scenariusz? Może wcielamy czyjś plan? Dlaczego w ogóle istnieje pojęcie „losu”? A może wręcz przeciwnie — być może sami jesteśmy architektami własnej rzeczywistości, którzy tylko błędnie nazywają pewne prawidłowości „losem”?

To pytanie znajduje się na styku filozofii, psychologii i osobistego doświadczenia egzystencjalnego. Co ciekawe, żadna z tych dziedzin nie daje prostej odpowiedzi.

Spis treści

Skąd pochodzi los?

Zastanawialiście się kiedyś nad sensem życia? Nad tym, dlaczego niektóre osoby rodzą się w określonych rodzinach, dlaczego istnieje pojęcie „drugiej połówki” lub dlaczego z niewiadomych powodów czujemy, że dana osoba jest dla nas wyjątkowa?

Dlaczego niektórzy ludzie chorują i umierają młodo, a ich bliscy muszą przeżyć tę stratę? Jednocześnie, dlaczego niektórzy prawie stracili życie, ale nadal żyją?

Katastrofy, zawały serca, „przypadkowe” spotkania, fatalne znajomości... Chcielibyśmy, aby ktoś nigdy nie pojawił się w naszym życiu lub, przeciwnie, aby ta osoba była przy nas przez „tysiące kolejnych żyć”...

Wiele rzeczy nie zależy od woli człowieka, chociaż...

Z pewnością można powiedzieć, że nie wiemy wiele o przeszłości, naszych przodkach i powstaniu wszechświata, a nawet jeśli się dowiemy — czy ktoś w to uwierzy? Wraz z gwałtownym rozwojem internetu wydawałoby się, że można ujawnić i ogłosić prawdę całemu światu, ale nawet ten artykuł szybko zginie w chaosie szybkiego dopaminy, niepotrzebnych zakupów, jedzenia, plotek i oszustw.

Jednak jeśli los sprawił, że to czytasz, i to nieprzypadkowo (bo z jakiegoś powodu zatrzymałeś wzrok na słowie „los”), to nie wszystko jest stracone. Zadasz sobie pytania, zastanowisz się nad sensem i może nawet znajdziesz jakieś odpowiedzi — wtedy uznam, że nie napisałam tego na próżno.

Więc usiądźcie wygodnie i porozmawiajmy o życiu i losie.

 

Zagadki z przeszłości

Nawet jeśli powyższe pytania pojawiły się w Twojej głowie po raz pierwszy, ludzkość zna je już od tysięcy lat. Jak już wspomnieliśmy, historia niesie ze sobą te interesujące pytania z codziennego życia – o deja vu, doświadczeniach wspomnień z „poprzednich wcieleń”, reinkarnacji, o in-yun.

  • In-Yun to koreańskie pojęcie oznaczające „przeznaczenie” lub „więź”, szczególnie w kontekście relacji międzyludzkich. Symbolizuje ono wiarę w to, że spotkania, nawet krótkie, są determinowane przez poprzednie wcielenia. Pojęcie to zyskało popularność dzięki filmowi „Poprzednie życia”, gdzie opisuje się je jako prawo do tworzenia własnego losu, bez ograniczeń wynikających z uprzedzeń.

Постер фільму “Минулі життя”
Plakat filmu „Poprzednie życia”

Te pytania nie są przypadkowe, ponieważ ludzkość próbuje wyjaśnić tajemnicze zbiegi okoliczności i prawidłowości. Pisze się o tym książki, kręci filmy, a najbardziej intrygujące jest to, że nie są to wymyślone historie, ale próby wyjaśnienia tego, co widzimy, ale nie jesteśmy jeszcze w stanie pojąć.

Ludzkość w poszukiwaniu

W filozofii klasycznej idea losu często kojarzyła się z fatum — siłą stojącą ponad człowiekiem. Stoicy uważali, że świat podporządkowany jest Logosowi, rozsądnemu porządkowi, a wolność człowieka polega nie na zmianie wydarzeń, ale na stosunku do nich. Dlatego w stoicyzmie los nie jest chaotycznym wyrokiem, ale polem możliwości.

Współczesna filozofia mówi nieco inaczej. Egzystencjaliści, w szczególności Jean-Paul Sartre, radykalnie zaprzeczali z góry ustalonemu przeznaczeniu: „istnienie poprzedza istotę”. Człowiek nie rodzi się z gotową misją — kształtuje ją poprzez wybory.

Pomimo ważnych argumentów obu obozów, głęboko w każdym z nas pojawia się iskierka nadziei, że „życie zaprowadziło mnie do tego punktu” lub „było nam pisane się spotkać”. Moje ulubione filmy na ten temat to „Przybycie”, „Atlas chmur” i „Efekt motyla”.

постер фільму “Хмарний атлас”
Plakat filmu „Atlas chmur”

Psychologia: między scenariuszem a wolnością

Psychologia dodaje do rozmowy nieco trzeźwości. Erik Erikson opisywał życie jako ciąg kryzysów psychospołecznych, z których każdy wymaga aktywnego wyboru. Nie ma gwarancji, że człowiek „prawidłowo” przejdzie każdy etap — ale właśnie na tym polega kształtowanie tożsamości.

W analizie transakcyjnej Erica Berna pojawia się pojęcie scenariusza życiowego — nieświadomego planu ukształtowanego w dzieciństwie. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak potwierdzenie fatalizmu: żyjemy zgodnie z programem, ale kluczowy moment jest inny — scenariusz można uświadomić sobie i przepisać. Świadomość staje się tutaj punktem wolności.

Carl Jung poszedł jeszcze dalej, wprowadzając ideę indywiduacji. Przeznaczeniem człowieka nie jest pełnienie zewnętrznej roli, ale stanie się sobą. Jung nie zaprzeczał istnieniu archetypów i zbiorowej nieświadomości, ale uważał, że sens życia ujawnia się poprzez wewnętrzną drogę, a nie poprzez zewnętrzny sukces.

Wiktor Frankl, opierając się na doświadczeniach obozów koncentracyjnych, zaproponował inny punkt widzenia: sens życia nie jest wymyślany ani narzucany — ujawnia się w odpowiedzi na konkretne okoliczności. Człowiek nie pyta życia: „jakie jest moje przeznaczenie?”. Wręcz przeciwnie — życie pyta człowieka — kim jesteś? A człowiek musi odpowiedzieć własnymi czynami.

Takie podejście burzy ograniczenia wyboru „wszystko jest określone / nic nie jest określone”. Są warunki, których nie wybieramy: czas, ciało, kontekst historyczny. Jednak w ramach tych warunków zawsze pozostaje przestrzeń odpowiedzialności.

Wszystko zaczęło się przed nami

W rzeczywistości wydaje mi się, że wszystko jest dość proste. Nawet koncepcja reinkarnacji może wydawać się mniej mistyczna. W końcu każdy z nas (i nasze życie, uwarunkowane przeszłością) jest logiczną kontynuacją różnych rodowodów, przodków, i jesteśmy zmuszeni powtarzać ich błędy i zwycięstwa. Jest to zapisane w naszym DNA, w naszych rysach twarzy, w naszej budowie ciała, charakterze, stylu mówienia, wychowaniu i ogólnie w 99% życia każdego z nas. Bo wszystko, co mamy, i wszystko, z czego jesteśmy ukształtowani, jest dziedzictwem przeszłości. To właśnie nazwałabym przeznaczeniem. Często powtarzamy ścieżkę życia naszych rodziców i, czy tego chcemy, czy nie, przejmujemy od nich zarówno to, co dobre, jak i złe.

Jednak ten tajemniczy 1% to właśnie wolność woli, wyboru. Na przykład, gdy syn decyduje się nie powtarzać losu ojca, który cierpiał na alkoholizm. Albo córka — decyduje się przepracować swoje traumy i wybaczyć matce krzywdy. To właśnie jasno pokazuje istnienie samoświadomości, którą bez wątpienia dostrzegamy, ale której pochodzenia nie jesteśmy w stanie wyjaśnić. Nauka zmaga się z poszukiwaniem źródła samoświadomości, napotykając na przeszkodę „trudnego problemu świadomości”, a religia wyjaśnia to po prostu istnieniem Wyższej Świadomości, jako źródła, które nazywają Bogiem.

Tak czy inaczej, gdzieś musi istnieć wyjaśnienie tego zjawiska, a jak pokazuje życie, naprawdę możemy zmienić siebie, aby nie wpaść w pułapkę błędów przeszłości. Paradoksalnie, ale zdefiniowane i niezdefiniowane mogą się połączyć, najważniejsze jest znalezienie punktu styku. Tymczasem kontynuujmy badania.

 

фото з фільму “Матриця”
Znane zdjęcie z filmu „Matrix”, symbolizujące możliwość panowania człowieka nad rzeczywistością)

Przeznaczenie, ale jakie?

Tak wiele mówimy o tym, że historia ludzkości przebiega według ustalonych wzorców, powtarzając przeszłość, dopóki nie naprawimy błędów naszych przodków, ale co będzie uważane za tę naprawę? Jaka odpowiedź lub działanie będzie „właściwe”? Jeśli próbujemy naprawić błąd, zmienić zachowanie, aby wynik był inny – jakiego wyniku oczekujemy? Do jakiego punktu końcowego zmierzamy? Dokąd prowadzi nas los?

To pytanie przenosi nas na nowy poziom filozoficznych rozważań o celu stworzenia wszechświata i sprawia, że nasze dusze zaczynają się bardziej chaotycznie kołysać, ponieważ pytania o sens życia i istnienia wydają się pytaniami, na które nigdy nie otrzymamy odpowiedzi. To trochę przeraża, ale jeśli z cierpliwością podejść do wszystkich pytań filozoficznych, można uniknąć niepokoju. Co więcej, spójrzmy na to pytanie z nowej perspektywy i spróbujmy znaleźć przynajmniej kilka niewiadomych tego równania.

Zacznijmy od zasady podobieństwa i pojęcia fundamentalnych zasad życia.

Dokąd idziemy?

Dokąd prowadzi nas los? Dlaczego „mieliśmy” spotkać tę lub inną osobę, która radykalnie zmieniła nasze życie? Jeśli zmierzamy do określonego rezultatu, musimy jasno (lub przynajmniej w pewnym stopniu) rozumieć, jak ten rezultat wygląda. Dokąd więc zmierza ludzkość?

Z natury człowiek chce być szczęśliwy. Od nieistotnych epizodów w życiu poszczególnych osób po wydarzenia o znaczeniu historycznym — wszystko to jest w istocie przejawem ludzkiego dążenia do szczęścia.

Co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi? Co jest tym punktem wiecznego i niezmiennego szczęścia? Niewątpliwie pojęcie „szczęścia” pojawia się jako indywidualne, subiektywne doświadczenie. Mówiąc prościej, szczęście nie jest wywoływane przez bodziec zewnętrzny, ale przez wewnętrzną reakcję na bodziec. Dlatego kwestia szczęścia znajduje się w sferze doświadczeń wewnętrznych, co znacznie utrudnia badania naukowe. W przeciwieństwie do tego pojawiają się nowe podejścia, w których naukowcy i działacze religijni łączą siły w poszukiwaniu odpowiedzi. Polecam przeczytać książkę „Budda, mózg i neurofizjologia szczęścia”, napisaną przez naukowca i mnicha buddyjskiego.

проведення наукових досліджень мозку під час медитацій з участю буддійського монаха
Zdjęcie z badań naukowych nad mózgiem podczas medytacji z udziałem buddyjskiego mnicha, współautora książki „Budda, mózg i neurofizjologia szczęścia” Mingyur Rinpocze

Okej, ustaliliśmy już, że źródłem szczęścia jest nasze wnętrze, ale nadal nie jest jasne, jak powinno ono wyglądać i jak je „wykreować”…

Czy szczęście ma kształt?

Czy szczęście ma formę? Jakie jest, jakie życie można nazwać szczęśliwym? Jakie uczucia kształtują doświadczenie szczęścia z przeżytych lat? Co muszę zrobić, aby poczuć pełen potencjał szczęścia?

Istnieje ciekawe badanie, które trwało 75 lat, a jego wnioski były bardzo proste — najcenniejsze i najszczęśliwsze chwile w życiu związane są z relacjami i poziomem zaufania, trwałymi, długotrwałymi związkami.

What Makes a Good Life? Lessons from the Longest Study on Happiness | Robert Waldinger | TED

Wychodzi więc, że musimy znaleźć sposób, jak zbudować idealną wersję siebie, idealne relacje i idealnie żyć w otaczającym nas środowisku. Zbyt często pojawia się słowo „idealny” i dla wielu wygląda ono jak utopia — coś nierealnego i nieosiągalnego. Jednak gdyby było nieosiągalne, czy moglibyśmy o tym marzyć? Jeśli widzimy na horyzoncie choćby przebłyski słowa „idealny”, to znaczy, że gdzieś ono istnieje. Zbudować życie, którego nie będziemy się wstydzić, którego nie będziemy żałować i o którym będziemy mogli powiedzieć z czystym sumieniem: zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy i wkładałem w to wszystko czyste serce — tak chyba brzmi szczęśliwe życie.

 

Czy wolność woli to nie wybór, a odpowiedzialność?

Czy mamy wybór: przeżyć szczęśliwe czy nieszczęśliwe życie – kiedy być może los, ciągnący się z przeszłości, przygotował dla nas trudności? Trudności, które możemy przeżyć godnie, jeśli zrozumiemy, jak reagować, jak się zachowywać, zgodnie z pewnym wzorcem człowieka zasadniczego? Być może nie ma zbyt wielu opcji, jak przeżyć trudności, jak zachowywać się uczciwie, szczerze, sumiennie? Być może gdzieś istnieje wzorzec oddanego, kochającego serca, dzięki któremu możemy poczuć ukojenie w bólu, ulgę od zadanych ran i odpokutowanie za błędy? Być może przynajmniej jedna osoba odkryła wzorzec wewnętrznego szczęścia?

Zbieramy okruchy tego, kim chcielibyśmy być: najzdrowsze reakcje, najszczersze uśmiechy, najgłębsze rozmowy, najlogiczniejsze myśli. Ten wzorzec na pewno gdzieś istnieje, jak wzór przyspieszenia czy twierdzenie Pitagorasa. Pytanie brzmi: kiedy w pełni go odkryjemy? I kiedy zrealizujemy? Bo dopóki nie odkryjemy tego ideału, szczęście będzie przypadkowym wyborem, a po odkryciu — nieuniknioną odpowiedzialnością.

Czy zatem wszystko jest z góry ustalone?

Los to nie sztywny scenariusz, ale pole możliwości, gdzie są niezmienne warunki, ale też są różne opcje odpowiedzi. Przeznaczenie to nie rozkaz z góry, ale kierunek, który stopniowo ujawnia się poprzez doświadczenie, błędy, wybory i wewnętrzną uczciwość. Kierunek do punktu, który dla niektórych jest jasno określony, a dla innych nieostry, ale realnie istniejący. Istniejącej jak grawitacja, jak prawo Archimedesa, jak wszystkie zasady, z których składa się wszechświat. Zasady, które istnieją, niezależnie od tego, czy je znamy, czy nie, niezależnie od tego, czy są odkryte, czy jeszcze nie, i niezależnie od tego, czy się z nimi zgadzamy, czy nie. One istnieją, a nam pozostaje tylko je zrealizować.

 

Udostępnij / zapisz:

Powiązane artykuły